|
[wszedłem w posiadanie nast. dokumentu nt. mafii paliwowej, o działalności której tak ostatnio ucichło w Polsce. Powinno zainteresować t.zw. dziennikarzy śledczych", jeśli istnieją naprawdę, a nie tylko "dla picu". Był tam też komentarz:
...Jeden z takich sędziów niestety „uciekł" przed zarzutem stronniczości i współpracy z tzw. mafią paliwową, bowiem w międzyczasie został decyzją p. Prezydenta L.Kaczyńskiego nominowany na stanowisko sędziego Sadu Apelacyjnego we Wrocławiu. Przy czym mogę Pana solennie zapewnić, że p. L. Kaczynski miał pelną świadomosc kogo „nominuje".
A pfuj, jaka podejrzliwość... MD ]
Sąd Najwyższy Poznań, 27.03.2008 r.
Izba Karna w Warszawie za pośrednictwem: Sądu Okręgowego
VI Wydział Karny Odwoławczy w Jeleniej Górze
Al. Wojska Polskiego 56 58-500 Jelenia Góra
sygn.akt: VI Ka 575/07
K A S A C J A
Danuty M.Gaszewskiej, zam. ul. Szarotkowa 161, 60-175 Poznań, reprezentowanej przez obrońcę, adw. .........................., od prawomocnego wyroku skazującego Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, z dnia 23.10.2007 r., sygn.akt: VI Ka 575/07, utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Zgorzelcu z dnia 16.08.2005 r.,sygn.akt: II Ks 10/04 w sprawie przeciwko Danucie M. Gaszewskiej oskarżonej o czyn z art. 56 § 1 kks w zw. z art. 37 § 1 pkt 1 kks '
I. <!--[endif]-->Na podstawie art. 519 kpk, art. 520 § 1 kpk, oraz art. 523 § 2 i § 4 kpk
zaskarża się powyższy wyrok na korzyść Danuty M. Gaszewskiej w całości.
<!--[if !supportLists]-->II. <!--[endif]-->Na podstawie art. 523 § 1 kpk wyrokowi temu zarzuca się;
rażące uchybienie zasadzie określonej w art. 439 § 1 pkt 1, kpk poprzez udział w orzekaniu SSO E.Gajgal, wobec której spełnione były przesłanki wyłączenia określone w art. 40 § 1 pkt 6 kpk z uwagi na fakt, iż w postępowaniu w I instancji przed SR w Zgorzelcu, II Ks 10/04 z racji pełnionej funkcji Wiceprezesa SO w Jeleniej Górze decydowała o treści podejmowanych w tej sprawie bez prawidłowej podstawy prawnej zarządzeń, które umożliwiły wydanie przeciwko Danucie M.Gaszewskiej wyroku skazującego z rażącym naruszeniem przez sąd I instancji zasad procesowych i w wyniku fikcyjnych ustaleń dowodowych.
- nienależytą obsadę sądu, określoną w art. 439 § 1 pkt 2 kpk, poprzez udział w składzie orzekającym SSO E.Gajgal Wiceprezesa SO w Jeleniej Górze, która z góry określonym zamiarem doprowadzenia do prawomocnego skazania Danuty M. Gaszewskiej, wynikającym z faktu, że decydowała na etapie wyrokowania w I instancji przed SR w Zgorzelcu o wydaniu w sprawie II Ks 10/04 wyroku skazującego, który w postępowaniu apelacyjnym został następnie uchylony w całości z jednoczesnym uniewinnieniem Danuty M. Gaszewskiej, podjęła w toku rozprawy ograniczonej z jej inicjatywy do wystąpienia sędziego referenta, czynności pozbawiające Danutę M. Gaszewską praw strony i powołując się na wcześniej uzgadniane przez nią z sędzią SR w Zgorzelcu M.Grębowcem w sprawie II Ks 10/04 decyzje, prowadzące w tej sprawie do wydania wyroku skazującego, doprowadziła do jego powtórzenia w warunkach skrajnej dowolności w ocenie materiału dowodowego i powtórzenia dokładnie tych wszystkich rażących naruszeń prawa procesowego, które wcześniej w sprawie II Ks 10/04 uzgadniała i aprobowała.
Podkreślając zatem udział w orzekaniu osoby nieuprawnionej i podlegającej bezwzględnie wyłączeniu, a więc zaistnienie bezwzględnej przyczyny odwoławczej w świetle art. 523 § 1 kpk, co powinno skutkować uchyleniem wyroku, orzeczeniu temu zarzuca się ponadto rażące naruszenie prawa procesowego mające istotny wpływ na treść orzeczenia, w postaci pozbawienia skazanej w toku postępowania prawa do obrony określonego w art. 6 kpk, poprzez dopuszczenie do udziału po stronie skazanej, wbrew jej woli i interesowi prawnemu, obrońcy, wobec którego, w obiektywnie uzasadnionych okolicznościach, złożone były wnioski o jego wykluczenie jako obrońcy skazanej i który, od 28.03.2006 r. uchylał się ze szkodą dla skazanej, od prawidłowego i oczekiwanego przez nią zgodnie z art. 86 § 1 kpk reprezentowania jej przed Sądem.
Podnosząc ten zarzut, dodatkowo przedmiotowemu orzeczeniu zarzuca się przekroczenie przez Sąd granic swobodnej oceny dowodów, o czym mowa w art. 7 kpk, na rzecz pozaprocesowej dowolności w ocenie materiału dowodowego i pominiecie faktu, iż zgromadzony został on przez osoby niewiarygodne, zmierzające z powodów osobistych do uzyskania w tym postępowaniu wyroku skazującego, wobec których, w wyniku m.in. zawiadomień wniesionych przez skazaną do Prokuratury, w toku są śledztwa, w związku z ich działalnością jako funkcjonariuszy państwowych na szkodę skazanej i szeregu instytucji państwowych, oraz uzasadnionego podejrzenia składania przez nich fałszywych zeznań w innych postępowaniach sądowych.
W nawiązaniu do treści art. 2 § 2 kpk, art. 4 kpk i art. 5 § 1 i § 2 kpk, a także art. 6 i art. 7 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, wyrokowi temu zarzuca się brak prawdziwych ustaleń faktycznych i przyjęcie jednostronnie za podstawę wyroku twierdzeń wyraźnie i dających się w całości rozpoznać jako niezgodne z prawdą, z zasadami logicznego wnioskowania, treścią zapisów ustawy kodeks karny skarbowy w odniesieniu do penalizacji naruszeń przepisów podatkowych, oraz z treścią dyrektyw zawartych w aktach międzynarodowych, które przybrały rangę zasad procesowych bezwzględnie obowiązujących polskie organy procesowe.
<!--[if !supportLists]-->III. <!--[endif]-->Stawiając powyższe zarzuty, na podstawie art. 537 § 1 i § 2 kpk wnosi się
o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, względnie, przy uznaniu orzeczenia skazującego za oczywiście niesłuszne, wnosi się o uniewinnienie oskarżonej.
U z a s a d n i e n i e
Wyrokiem Sądu Rejonowego w Zgorzelcu z dnia 16.09.2006 r., sygn. akt: II Ks 10/04 Danuta M. Gaszewska została skazana za popełnienie zarzucanego jej aktem oskarżenia występku z art. 56 § 1 kks w zw. z art. 37 § 1 pkt 1 kks, polegającego zdaniem sądu na tym, że złożyła nierzetelną deklarację podatkową PIT-35 za 1997 r. przez co miała zaniżyć podstawę opodatkowania, wskutek zaniżenia przychodów w kwocie 968.984,25 zł., czym naraziła Skarb Państwa na uszczuplenie podatku dochodowego od osób fizycznych za 1997 r., w kwocie 421.468,96 zł.
Od powyższego wyroku obrońca oskarżonej wystąpił z apelacją zarzucając wydanie go w warunkach obrazy prawa materialnego, jak też w następstwie błędu w ustaleniach faktycznych, co do źródła pochodzenia środków pieniężnych, oraz niezrozumienie w całości ustawy karno-skarbowej w zakresie nałożonego na oskarżyciela przez ustawodawcę obowiązku udowodnienia bezwzględnie winy podatnika w każdym zaistniałym zdarzeniu podatkowym.
Sąd Odwoławczy oceniając wyrok Sądu I instancji zgodził się z linią obrony i uznając, iż zaskarżony wyrok wydany został z naruszeniem zasad określonych, w art. 7 kpk i art. 5 § 2 kpk, poprzez m.in. dowolną ocenę materiału dowodowego i przyjęcie z góry tezy o winie oskarżonej, rozstrzygnął na korzyść oskarżonej, uniewinniając ją w całości od stawianych zarzutów.
Od ww. wyroku oskarżyciel publiczny wystąpił z kasacją zarzucając rozstrzygnięciu Sądu Odwoławczego rażącą obrazę przepisów postępowania, w postaci naruszenia art. 7 kpk, art. 457 § 3 kpk i art. 424 § 1 kpk, mającą zdaniem skarżącego bezpośredni wpływ na treść orzeczenia.
Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 19.07.2007 r. w sprawie VKK 366/06, podzielając w części argumentacje kasacji, uchylił zaskarżone orzeczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Jeleniej Górze.
Wyrokiem z dnia 25.10.2007 r., sygn.akt: VI Ka 575/07, Sąd ten, przyjmując ponownie w całości stanowisko Sądu I instancji, uchylając się przy tym od obowiązku przeprowadzenia szeregu wnioskowanych przez oskarżoną dowodów i podporządkowania się literze ustawy Kodeks Karno Skarbowy w zakresie imperatywu definiowanego na jego gruncie pojęcia winy podatnika, wydał prawomocny wyrok skazujący, powtarzając sposób argumentacji, zaczerpnięty z treści uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego w Zgorzelcu.
Ponieważ rozstrzygniecie to nie tylko nacechowane jest wadami, których prawo ujawnienia w postaci zarzutów kasacyjnych przyznaje Danucie M. Gaszewskiej ustawodawca, ale wychodzi ono, poprzez swoje skutki, daleko poza zakres rozpatrywanej sprawy, w pełni legitymowane i konieczne, z uwagi na stopień naruszenia w jego toku fundamentalnych gwarancji procesowych oraz odejścia od imperatywu określonego w art. 2 § 2 kpk, jest wystąpienie w tej sprawie w interesie Danuty M. Gaszewskiej do Sądu Najwyższego o dokonanie kompleksowej oceny zapadłego wyroku.
Na gruncie ustawy Kodeks Postępowania Karnego w art. 523 sformułowane zostały podstawy kasacyjne, których literalne zastosowanie nie przystaje wprost do przypadku będącego przedmiotem niniejszej skargi kasacyjnej.
Ustawodawca, bowiem nie przewidział sytuacji, w której może dojść do zaistnienia wyroku wydanego w warunkach pozornej zgodności z prawem materialnym oraz w granicach formalnego zachowania elementów zasad prawa procesowego, przy jednoczesnym wykreowaniu w toku postępowania całkowicie niezgodnych ze stanem faktycznym tzw. ustaleń dowodowych, a tym samym obrazu sprawy.
Pomijając fakt, iż Sąd Okręgowy w ogóle nie dopuścił do rozważenia w sposób dowodowy kwestii zaistnienia, bądź braku zaistnienia w przedmiotowej sprawie winy podatnika na gruncie ustawy karno-skarbowej z dnia 10 września 1999 r., która uchyliła obowiązującą do niedawna zasadę „automatyzmu" w skazywaniu podatników w przypadku naruszenia, bądź niewykonania przez nich przepisów prawa podatkowego, zarzut w tym kierunku powinien stanowić samoistnie już rażący przykład naruszenia prawa materialnego, to przy dalszej pogłębionej analizie podstaw zgłoszonych zarzutów kasacyjnych, do głosu powinny dojść przede wszystkim te przykłady rażącego odejścia w tej sprawie od prawdy i faktów, których stronniczo dokonana deformacja, stała się fundamentem tego wyroku.
Jak już zaznaczono, z wyjątkiem obrazy prawa materialnego w odniesieniu do zapisów ustawy karno-skarbowej, wyrokowi temu nie można zarzucić in corpore w innych punktach naruszenia takiego prawa.
Ustawodawca, a za nim Sąd Najwyższy wielokrotnie stwierdzili, że nie możliwe jest podniesienie takiego zarzutu w odniesieniu do sytuacji, których źródłem były błędne i co zostanie poniżej wykazane, celowo błędne ustalenia faktyczne.
Ponieważ Sąd Najwyższy nie jest również władny dokonywać ponownej oceny dowodów, tym bardziej wnioskowanych, ale nie dopuszczonych, a więc „nieistniejących", zakres niniejszej kasacji wypełniony zostanie opisem stanu faktycznego i sposobu procedowania w obu instancjach, w każdym czasie weryfikalnego w sposób procesowy, do czego uprawnia wnoszącego kasacje stanowisko SN wyrażane w wyrokach SN z dnia 6.09.1996 r., II KKN 63/96, OSNKW 1997 r., i z dnia 14.03.1996 r., V KKN 1/96, nie publ., oraz z dnia 13.06.1996 r., IV KKN 38/96, OSNKW 1996 r.
I
Danuta M. Gaszewska, od roku 1978 prowadzi, względnie prowadziła działalność gospodarczą do roku 1994 wspólnie z mężem, uzyskując dochody, które pozwoliły jej
na znaczne inwestycje w zarządzanej przez jej męża firmie, jak również na zakup nieruchomości położonych w Poznaniu, Bogatyni, Opolnie i kilku innych miejscach w kraju.
W ocenie znajomych i środowiska, w którym przebywała, była osoba b. zamożną, posiadającą stale znaczne zasoby finansowe. Uzyskiwane środki finansowe pozwoliły na budowę dwóch domów i zakup kilku samochodów, oraz realizację na bieżąco zakupów różnego rodzaju ruchomości o łącznej wartości kilku milionów złotych.
W 1996 r. po śmierci męża przejęła dodatkowo zarząd Spółką „Subryś" s.c. i należącą do niej stację benzynową, z siedzibą w Sieniawce, przy przejściu granicznym Sieniawka - Zittau, przez którą, z uwagi na znaczne różnice cen i kurs przeliczeniowy złotówki w stosunku do marki niemieckiej sprzedawano tygodniowo do dwustu tysięcy litrów paliw płynnych.
Od 1997 r. stopniowo doszło do przejmowania kontroli nad stacją benzynową przez grupę osób wywodzących się z wojskowych służb informacyjnych i Dowództwa Marynarki Wojennej, określanych w toczących się od roku 2001 śledztwach i postępowaniach sądowych terminem „mafia paliwowa".
O czym Danuta M. Gaszewska w tym czasie nie mogła wiedzieć, należąca do niej formalnie Spółka „Subryś" stała się celem zorganizowanej operacji przestępczej, w wyniku której, wykorzystano należącą do Spółki stację benzynową do nielegalnej sprzedaży w ilości co najmniej 70 tys. litrów tygodniowo, podrabianych paliw płynnych, dostarczanych z obiektów wojskowych i z wykorzystaniem komponentów uzyskiwanych przez ww. osoby w polskich rafineriach i z baz wojskowych rozrzuconych po całym kraju.
Zarówno dostawy jak i uzyskiwane w ten sposób dochody nie były ewidencjowanie.
Ich wielkość wahała się w granicach od 130 do 180 tys. zł. tygodniowo.
W 1998 r. Danuta M.Gaszewska, podejrzewając, iż przy wykorzystaniu należącej do niej formalnie Spółki prowadzona jest na wielką skalę działalność przestępcza, w której uczestniczą niektórzy współpracownicy, doprowadziła do likwidacji Spółki i powołania w jej miejsce Spółki „WERA" Sp. z o.o.
W tym czasie Danuta M. Gaszewska była właścicielem i Prezesem Zarządu Spółki „Dansztof" Sp. z.o.o. z siedzibą w Bogatyni, prowadzącej sprzedaż detaliczną i hurtową paliw płynnych na obszarze Dolnego Śląska, w oparciu o posiadane trzy stacje benzynowe i magazyn paliw płynnych w miejscowości Zeręba k.Lubania.
Na przełomie 1999 i 2000 r. Danuta M. Gaszewska doprowadziła do zawarcia umów handlowych z dwoma znaczącymi koncernami niemieckimi VEBA OIL AG i RWE DEA AG z branży paliwowej, w wyniku, których, kierowana przez nią Spółka „Dansztof" uzyskała pozycje stałego partnera i reprezentanta handlowego obu koncernów na rynku polskim. Jednocześnie z poparciem przedstawicieli obu koncernów, Danuta M. Gaszewska uzyskała ze strony Koncernu GERLING AG kredyt handlowy w wysokości początkowej 300 tys. DM i następnie obietnice uzyskania ze strony Deutsche Bank AG / Deutsche Bank Polska SA, kredytu handlowego w wysokości 70 mln. DM. Podpisanie umowy i otwarcie rachunku było przewidziane do końca 2000 r.
Dokładniej o tym w materiałach Sejmowej Komisji Śledczej ds. PKN Orlen S.A. i aktach śledztw prowadzonych w Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie, sygn. Ap II Ds 06/02 i Ap II Ds 05/04 i przejętych obecnie do dalszego prowadzenia przez Prokuraturę Krajową.
II
W czerwcu 1999 r. Danuta M. Gaszewska orientując się powoli, że kierowane przez nią spółki przejmowane są przez grupę b. funkcjonariuszy wojskowych służb informacyjnych, oraz prokuratorów i sędziów, z którymi co najmniej od 1996 r. współpracował wspólnik i Członek Zarządu Spółki „Dansztof" Krzysztof Choma, wystąpiła z zawiadomieniem o podejrzeniu działań przestępczych na szkodę obu spółek i przeciwko niej do Prokuratora Rejonowego w Zgorzelcu Wandy Czekałowskiej.
W kilka dni później zawiadomienie to zostało jej przywiezione do domu z poleceniem zaniechania tego rodzaju działań i groźbą pozbawienia jej, względnie jej dzieci, życia, w przypadku gdyby ponownie próbowała występować do Prokuratury lub Policji.
W okresie od października 1999 r. do lutego 2000 roku z udziałem sędziów SR w Jeleniej Górze, oraz b. funkcjonariuszy WSW i WSI, a także Krzysztofa Janika, Mirosława Soboraka i Zbigniewa Michałka, b. funkcjonariuszy PZPR i członków KC PZPR, występujacycych w imieniu Kredyt Bank S.A., doszło do przestępczego podniesienia kapitału założycielskiego Spółki „Dansztof", w celu wprowadzenia do obrotu, kosztem Spółki ca. 7 mln. zł. uzyskanych przez ww. z nielegalnej sprzedaży podrabianych paliw płynnych i następnie próby odebrania Danucie M. Gaszewskiej obu spółek.
Istotną rolę w przeprowadzeniu tej operacji, która od samego początku sprzeczna była z obowiązującym prawem, art. 258 § 2 pkt 3 i art. 254 § 5 k.h. oraz orzecznictwem Sądu Najwyższego - uchwala SN z dnia 9.02.1993 r. odegrali sędziowie SR w Jeleniej Górze, sporządzający wbrew prawu postanowienia legalizujące dochody i cele tzw. mafii paliwowej. Sędziowie ci mieli świadomość uczestniczenia w operacji przestępczej.
W kwietniu, reprezentujący Danutę M. Gaszewską doradca znanych koncernów niemieckich w dziedzinie budowy dróg i autostrad, oraz produkcji i obrotu produktami naftowymi Andrzej M. Czyżewski, zawiadomił na wniosek Danuty M. Gaszewskiej znanych mu funkcjonariuszy KGP i Centralnego Biura Śledczego o zaistnieniu ww. zdarzeń, składając oficjalnie zawiadomienie.
Ponieważ w ocenie funkcjonariuszy, wszczęcie czynności procesowych wymagało przygotowania i odpowiednio czasu, zostało uzgodnione, iż przez następne kilkanaście tygodni Danuta M. Gaszewska będzie pozorowała gotowość podporządkowania się poleceniom K.Chomy i W.Strózika - b. funkcjonariusza WSW-WSI, występującego m.in. w imieniu spółek „Polonia Promotion" Sp. z o.o. z Zabrza i „Ogólnopolski Serwis Finansowy" Sp.z o.o. z Bydgoszczy i Żagania, by w ten sposób zapewnić czas na zebranie jak największej ilości materiału dowodowego przez funkcjonariuszy policji i prokuratury.
W dniu 28.04.2000 r. Danuta M. Gaszewska, działając w uzgodnieniu z przedstawicielami Wydziału XXII CBŚ KGP we Wrocławiu i funkcjonariuszem UKS we Wrocławiu, którego nazwisko, ze względów bezpieczeństwa nie może zostać także teraz ujawnione, przeprowadziła pozorowane Zgromadzenie Wspólników Spółki „Dansztof", w trakcie, którego, pod naciskiem i groźbami kierowanymi przeciwko niej przez K.Chomę, W.Strózika i funkcjonariuszy UOP oraz współpracowników WSI, a także znanych w okolicy adwokatów i radców prawnych, dopuściła do podjęcia kilku sprzecznych z prawem uchwał i w taki sposób, że powinny one byly później zostać przez SR w Jeleniej Górze uznane za bezwzględnie nieważne od samego początku.
Dokładniej i z powołaniem na stanowisko ustawy Kodeks Handlowy, uchwale Sądu Najwyższego i zdanie wybitnych przedstawicieli Komisji Kodyfikującej Prawo Handlowe oraz Katedry Prawa Handlowego Prywatnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, w materiałach Sejmowej Komisji Śledczej ds. PKN Orlen S.A., przed którą dwukrotnie zeznawała Danuta M. Gaszewska, w aktach śledztw Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie , AP II Ds 06/02 i Ap II Ds 05/04, oraz aktach Rzecznika Praw Obywatelskich, Departamentu Sądów Powszechnych Ministerstwa Sprawiedliwości i Izby Karnej Sądu Najwyższego, L.dz. 38/08.
III
W dniu 07.06.2000 r. oraz w dniach 09 i 12.06 2000 r. Danuta M. Gaszewska złożyła zawiadomienia w Prokuraturze Rejonowej w Zgorzelcu i w Urzędzie Skarbowym w Zgorzelcu ujawniając wiedzę na temat działalności grupy przestępczej, określanej jako tzw. mafia paliwowa, istniejącej co najmniej od 1996 r. i kierowanej przez b. funkcjonariuszy wojskowych służb specjalnych, służby bezpieczeństwa b. , a w niektórych przypadkach dalej czynnych prokuratorów, sędziów, funkcjonariuszy organów skarbowych, pracowników Ministerstwa Finansów, kilku banków i towarzystw ubezpieczeniowych.
Występując z zawiadomieniami, które w części zostały przygotowane i złożone w jej imieniu przez Andrzeja M. Czyżewskiego, Danuta M. Gaszewska ujawniła istnienie realizowanego przy udziale funkcjonariuszy UKS z Wrocławia i Oddziału Zamiejscowego UKS w Jeleniej Górze systemu wyłudzania kredytów i zabezpieczeń finansowych, określanego w środowisku przestępczym terminem „rolka".
Ponieważ w następnych dniach nie zostały wszczęte żadne czynności procesowe ze strony zawiadomionej Prokuratury Rejonowej w Zgorzelcu, a w dniu 18 czerwca i następnych doszło m.in. do próby spalenia zabudowań mieszkalnych i gospodarczych w Bogatyni, w których przebywała wraz z dziećmi Danuta M. Gaszewska i poddana ona została obserwacji w celu zastraszenia przez b. współpracowników UOP i WSW, opłacanych przez Spółkę UNIRES Sp.zo.o. z Gdyni i Spółkę UNIPOL Sp. z o.o. z Żagania, będących w rzeczywistości podmiotami powołanymi przez kierownictwo WSI i UOP, Danuta M.Gaszewska, w uzgodnieniu z funkcjonariuszami Wydziału XXII CBŚ KGP, zwróciła się o pomoc i interwencje bezpośrednio do Dyrektora Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej prok. R.Rychlika.
W imieniu Danuty M. Gaszewskiej w dniu 01.07.2000 r. spotkał się z nim Andrzej M.Czyżewski i w trwającej, co najmniej dwie godziny rozmowie ponowił zawiadomienia, wcześniej złożone w Prokuraturze Rejonowej w Zgorzelcu i ujawnił nazwiska świadków oraz miejsca, w których należy zabezpieczyć dowody przestępstw realizowanych przez ww. grupę osób i nadzorowane przez nie struktury przestępcze.
Wśród omówionych spraw zostały wyeksponowane szczegóły dotyczące udziału w tych strukturach funkcjonariuszy państwowych, przedstawicieli banków i stosowanych metod przestępczych, w tym tzw. umów faktoringu niepełnego oraz sprzecznych z prawem bankowym i prawem handlowym umów kredytowych, które były możliwe wyłącznie przy pomocy i udziale funkcjonariuszy UKS, współpracujących z tzw. mafią paliwową na obszarze całego kraju.
IV
W dniu 29.07.2000 r. z inicjatywy funkcjonariuszy UOP i b. funkcjonariuszy WSW, oraz policji i prokuratury, doszło do spotkania w miejscowości Wierzchownia, gm. Górzno, pow. Brodnica, w pomieszczeniach ośrodka letniskowego, odebranego w tym czasie Danucie M. Gaszewskiej, przez b. funkcjonariusza WSW Wiesława Strózika, członka zarządów i pełnomocnika kilku spółek i fundacji, powołanych z udziałem wysokich przedstawicieli Rządu, Dowództwa Marynarki Wojennej, kilku znanych Banków i Towarzystw Ubezpieczeniowych, pełniącego nieformalnie funkcje kierownicze w strukturze tzw. mafii paliwowej, w czasie którego, podjęto decyzje o pozbawieniu życia Danuty M. Gaszewskiej i jej pełnomocnika Andrzeja M. Czyżewskiego.
W spotkaniu, które było poprzedzone innym wcześniejszym spotkaniem, także w tym samym miejscu, brali udział reprezentanci tzw. spółek paliwowych stanowiących kluczowe elementy struktury przestępczej w skali Polski, oraz przedstawiciel Okręgowej Rady Adwokackiej z Wrocławia, adw. Andrzej Hoffman.
Uczestnicy tego spotkania, uzgadniający m.in. „szczegóły techniczne" wykonania powziętej decyzji w odniesieniu do losów Danuty M. Gaszewskiej i jej pełnomocnika Andrzeja M. Czyżewskiego znali treść zawiadomień złożonych przez Danutę M.Gaszewską i w jej imieniu w dniach 7.06.2000 r., 9.06.2000 r., 12.06.2000 r. oraz treść protokołów przesłuchań w Prokuraturze Okręgowej w Jeleniej Górze z lipca 2000 r., w których oboje wyżej wymienieni składając ponownie zawiadomienia o przestępstwie, opisali m.in. udział funkcjonariuszy UKS i IS z Wrocławia w przestępczych działaniach na rzecz tzw. mafii paliwowej i grupy b. funkcjonariuszy WSW-WSI.
W spotkaniu tym uczestniczyć mieli także prok. R.Rychlik i prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej lub Apelacyjnej z Wrocławia. Świadek, który mógł w tej sprawie wystąpić i doprowadzić do identyfikacji osób biorących udział w tym spotkaniu, został pozbawiony życia w dniu 26.12.2000 r. Inne osoby, które mogłyby jednoznacznie opisać uczestników spotkania z dnia 29.07.2000 r. w Wierzchowni zaginęły. Ich losy nie są znane i nie wiadomo czy żyją.
Dokładniej na ten temat i w sposób procesowy w materiałach Sejmowej Komisji Śledczej ds. PKN Orlen SA i aktach śledztw Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, sygn. AP II Dsn 06/02 i Ap II Dsn 05/ 04
W dniu 13.09.2000 r. i w dniu 29.09.2000 r. doszło do zdarzeń, których celem było wykonanie uzgodnionej w dniu 29.07.2000 r. decyzji. W przypadku zdarzenia z dnia 29.09.2000 r., Danuta M. Gaszewska doznała b. poważnych obrażeń ciała zagrażających trwałym kalectwem. Ze względu na wystąpienie bezpośredniego zagrożenia utraty życia i w wyniku realnej groźby powtórzenia zamachu, którego przeprowadzeniem kierował adw. A.Hoffman i współpracownicy UOP oraz WSI, Andrzej Zając i Adam Chmielewski a także b. funkcjonariusz WSW W.Strózik, Danuta M. Gaszewska została, dla zapewnienia jej bezpieczeństwa, przewieziona na teren Republiki Federalnej Niemiec i poddana leczeniu w jednym z położonych tam szpitali.
V
W dniu 04.10.2000 r. grupa b. funkcjonariuszy WSW i współpracowników UOP oraz WSI, jak również kilku adwokatów z Wrocławia, Częstochowy i Warszawy, dysponując dokumentami wystawianymi w okresie czasu od lutego do wrzesnia 2000 r., bez podstawy prawnej i w całkowitej sprzeczności do obowiązujących w Polsce przepisów rangi ustawowej, a także oficjalnego stanowiska Sądu Najwyższego, czołowych placówek naukowych i komentarzy sędziów Sądu Najwyższego, którymi sfałszowano statut Spółki „Dansztof"i treść akt rejestrowych Spółki w Sądzie Rejonowym w Jeleniej Górze, RHS 1777, doprowadziła do zwołania tzw. nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników Spółki „Dansztof" i sporzadzenia szeregu, równie niezgodnych z prawem i stanem faktycznym uchwał, którymi pozbawiono przebywającą w tym czasie w szpitalu Danutę M. Gaszewską funkcji Prezesa Zarządu Spółki „Dansztof" i prawa do kontroli jej organów. Praktycznie pozbawiono Danutę M. Gaszewską prawa własności Spółki i prawa wstępu na jej teren.
Operacja ta, której wykonanie nadzorowali uzbrojeni funkcjonariusze UOP i b. funkcjonariusze WSW, została przeprowadzona przy całkowitej bezczynności zawiadomionych wcześniej przez Andrzeja M. Czyżewskiego, występującego w imieniu Danuty M. Gaszewskiej, prok. R.Rychlika - Dyrektora Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej, prok. Pawła Korbala - Zastępcy Dyrektora Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej, prok. Krzysztofa Domagały - Naczelnika Wydziału IV Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, prok. Jerzego Szkapiaka - prok. Wydziału IV Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu, Naczelnika Wydziału XXII CBŚ KGP Mariana Brzezińskiego i funkcjonariuszy CBŚ KGP Wydziału XXII we Wrocławiu Zbigniewa Szybczyńskiego i Waldemara Cytowskiego, oraz funkcjonariuszy UKS i IS we Wrocławiu, Jeleniej Górze i Zgorzelcu.
Wszyscy wymienieni zostali wcześniej zawiadomieni o przygotowanej i omawianej m.in. w siedzibie Dowództwa Marynarki Wojennej w Gdyni, przez oficerów Dowództwa Marynarki Wojennej i WSI, z udziałem b. funkcjonariuszy WSW, funkcjonariuszy i współpracowników UOP, sędziów, prokuratorów i adwokatów, oraz przedstawicieli kierownictwa Kredyt Bank SA, operacji odebrania Danucie M. Gaszewskiej Spółki „Dansztof" i należącego do niej majątku firmowego oraz prywatnego o łącznej wartości, co najmniej 26 mln. zł., której zasadniczym elementem miały być, sporządzane wbrew prawu - art. 258 § 2 pkt 3 k.h. i uchwała Sądu Najwyższego z dnia 9.02.1993 r., postanowienia i decyzje sędziów SR w Jeleniej Górze, Małgorzaty Klukowskiej, Ewy Byjk i Artura Czuchaja.
VI
W dniu 01.07.2000 r. prok. R.Rychlik został m.in. zawiadomiony o istnieniu grupy sędziów w SR w Jeleniej Górze, którzy, od co najmniej stycznia 2000 r. sporządzali postanowienia, zarządzenia i inne dokumenty rejestrowe Spółki „Dansztof" nie mając do tego żadnej podstawy prawnej i bez wniosków składanych w przepisanej ustawa Kodeks Handlowy formie.
Został on na polecenie Danuty M. Gaszewskiej zawiadomiony przez jej pełnomocnika Andrzeja M. Czyżewskiego, że sędziowie SR w Jeleniej Górze M.Klukowska, E.Byjk, A.Czuchaj, zarejestrowali bez wymaganego wniosku - art. 258 § 2 pkt 3 i art. 254 § 5 k.h. na polecenie b. funkcjonariusza WSW W.Strózika zmiany w statucie Spółki „Dansztof", które miały następnie umożliwić wprowadzenie do obrotu pieniędzy pochodzących z przestępstwa, wyłudzenie kredytów bankowych w systemie tzw. rolki, dokonanie oszustw podatkowych o wielkości kilkudziesięciu milionów zł. na szkodę Skarbu Państwa i Spółki „Dansztof" i na końcu odebranie Danucie M. Gaszewskiej Spółki „Dansztof" poprzez wprowadzenie do Spółki „Dansztof", w oparciu o decyzje SR w Jeleniej Górze, osób nie mających żadnych praw do Spółki „Dansztof", względnie powołujących się na nieprawdziwe i przyznane przez sędziów tego sądu niezgodnie z prawem udziały.
Powołując się na fakt przeprowadzenia w dniu 28.04.2000 r. przez Danutę M.Gaszewską uzgodnionego z funkcjonariuszami CBŚ „walnego zgromadzenia wspólników" Spółki „Dansztof", Andrzej M. Czyżewski, poinformował prok. Rychlika, iż podjęte w tym czasie uchwały nie zostały zgłoszone w wymaganej formie do rejestracji i zgodnie z art. 254 § 5 k.h. dokonane dla pozoru zmiany w umowie Spółki „Dansztof" nie mają skutków prawnych i nie mogą podlegać rejestracji.
Wobec braku prawidłowo zgłoszonego wniosku o ich rejestracje - art. 258 § 2 pkt 3 k.h. SR w Jeleniej Górze nie mógł, także tym razem i nie powinien rejestrować zmian w umowie Spółki, wobec braku wniosku.
W tej sprawie wypowiedział się SN w powołanej wyżej uchwale, dokonując bardzo czytelnej analizy art. 258 § 2 pkt 3 k.h.
Zawiadamiając o tym, Danuta M. Gaszewska, poprzez swojego pełnomocnika zwróciła uwagę na działania sędziów SR w Jeleniej Górze, którzy jednak samoistnie, próbując przerobić akta rejestrowe Spółki „Dansztof" , m.in. podejmując wspólnie z adw. A.Hoffmanem i W.Strózikiem próby wymuszenia oświadczeń Prezesa Zarządu Spółki „Dansztof", dokonali rejestracji zmian umowy, nie dysponując wnioskiem o przeprowadzenie takiej czynności. Dokonano zatem czynności w trybie nie znanym ustawie Kodeks Handlowy. Była ona jednak celowa, ze względu na kolejno zaplanowane bezprawne postanowienie Sądu Rejestrowego, którym, w dniu 9.09.2000 r., sygn.akt: RHS 1777, sąd ten upoważnił osoby nie mające żadnych praw do Spółki „Dansztof", do zwołania tzw. nadzwyczajnego zgromadzenie wspólników Spółki „Dansztof", o czym, w kontekście skutków i okoliczności w jakich doszło do realizacji tego postanowienia, wspomniano wyżej.
Dokładniej na ten temat, z załączeniem odpowiednich dokumentów, w materiałach Sejmowej Komisji Śledczej ds. PKN Orlen SA i aktach śledztw Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, sygn. Ap II Ds. 06/02, Ap II Ds. 05/04.
c.d. poniżej
VII
W toku rozmowy przeprowadzonej przez pełnomocnika Danuty M. Gaszewskiej, Andrzeja M. Czyżewskiego w dniu 01.07.2000 r. z prok. R.Rychlikiem, został on zawiadomiony o niezgodnymi z prawem działaniami, godzącymi także w interesy Spółki „Dansztof", funkcjonariuszy UKS z Wrocławia , Oddział Zamiejscowy w Jeleniej Górze, Wojciecha Janowicza i jego przełożonych Zdzisława Józefczyka - Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej we Wrocławiu i Andrzeja Włodarczyka - Z-cy Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej we Wrocławiu, Oddział Zamiejscowy w Jeleniej Górze.
Z dokumentacji podatkowej zabezpieczonej w uzgodnieniu z funkcjonariuszami CBS przez Danutę M. Gaszewską i przekazanej im w toku kilku przesłuchań w Komendzie Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, wynikało, że funkcjonariusze ci, co najmniej od 1998 r. fałszowali wyniki kontroli skarbowych, naliczając należności podatkowe Skarbu Państwa w oparciu o dane osób nieżyjących, fikcyjne rozliczenia podatku VAT i podatku akcyzowego oraz dokumentacje pochodzącą od nieistniejących podmiotów gospodarczych, rejestrowanych przez b. funkcjonariuszy wojskowych służb specjalnych na terenie całego kraju.
Licząca kilkadziesiąt kart dokumentacja została przekazana w kopii w czerwcu 2000 r. funkcjonariuszom CBŚ, a później raz jeszcze w dniu 19.05.2005 r. Sejmowej Komisji Śledczej ds. PKN Orlen i prok. M.Wełnie z Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.
Dokumentacja licząca kilkaset kart i obejmująca dodatkowo decyzje podatkowe US w Zgorzelcu i IS we Wrocławiu w okresie czasu od 1998 r., które były sporządzane w podobny sposób, jak postanowienia i decyzje W.Janowicza i innych funkcjonariuszy UKS we Wrocławiu, została, ze względu na ilość wraz z innymi dokumentami, zabezpieczona na żądanie Danuty M. Gaszewskiej i w uzgodnieniu z funkcjonariuszami CBŚ w specjalnie do tego celu przygotowanym pomieszczeniu biurowym w siedzibie Spółki „Dansztof".
Po 04.10.2000 r. na polecenie prok. K.Domagały i prok. R.Rychlika wszystkie zabezpieczone przez Danutę M. Gaszewską dokumenty zostały przekazane b. funkcjonariuszowi WSW W.Strózikowi i grupie oficerów KGP, którzy przez kilka tygodni po odebraniu Danucie M. Gaszewskiej Spółki „Dansztof" przebywali w jej pomieszczeniach, dokonując niszczenia przejętej dokumentacji i fałszowania dokumentów Zarządu Spółki „Dansztof", w tym dokumentów mających pochodzić od Danuty M. Gaszewskiej, których następnie użyto do wszczęcia przeciwko niej łącznie kilkunastu postępowań karnych, zakończonych w miedzy czasie w kilku przypadkach wyrokami skazującymi.
VIII
Jak już zostało wyżej zaznaczone, Danuta M. Gaszewska w dniach 7, 9 i 12.06.2000 r. zawiadomiła Prokuraturę Rejonową w Zgorzelcu o działalności grupy przestępczej, kierowanej przez b. funkcjonariuszy wojskowych i cywilnych służb specjalnych oraz oficerów Dowództwa Marynarki Wojennej będących ogromnym zagrożeniem dla prawidłowego i zgodnego z prawem działania instytucji państwowych i systemu bankowego w skali całego kraju.
W dniu 9.06.2000 r. wystąpiła również z wezwaniem do Naczelnika Urzędu Skarbowego w Zgorzelcu o przyłączenie się do składanych zawiadomień i ujawnienie akt podatkowych Spółki „Dansztof", w celu wykazania, że określeni z nazwiska funkcjonariusze US i UKS od lat pracują na rzecz tzw. mafii paliwowej, chroniąc, ze szkodą dla interesów Skarbu Państwa, jej struktury i osoby kierujące nimi przed wykryciem i ukaraniem.
Ponieważ Danuta M. Gaszewska w tym czasie znała szczegóły narad odbywanych w Dowództwie Marynarki Wojennej w Gdyni, w siedzibie Spółki „BGM Petrotrade Poland" Sp. z o.o. w Szczecinie i m.in. w Hotelu „Novotel" we Wrocławiu, w toku których, W.Strózik, A.Hoffman i inni przygotowywali operację odebrania jej Spółki „Dansztof", poprzez najpierw pozbawienie jej zarządu Spółki, a następnie w drodze rozliczania fikcyjnych zadłużeń, przeniesienie praw własności do Spółki na podstawione osoby i fikcyjne podmioty gospodarcze, oddala ona całość majątku Spółki Urzędowi Skarbowemu w Zgorzelcu pod zabezpieczenie przyszłych rozliczeń podatkowych ze Skarbem Państwa.
W odpowiedzi na podjętą inicjatywę i złożone zawiadomienia Dyrektor UKS we Wrocławiu Z.Józefczyk polecił wszcząć przeciwko Danucie M. Gaszewskiej, jej nieletnim i uczącym się jeszcze dzieciom, bez własnych źródeł dochodu, oraz przeciwko innym krewnym, łącznie kilkanaście kontroli skarbowych.
Natomiast wobec Spółki „Dansztof" podjęto decyzje o blokadzie kat bankowych, zajęciu środków transportu i całego szeregu ruchomości będących na wyposażeniu Spółki.
Wykonanie tych decyzji zlecone zostało W.Janowiczowi i kilku innym znanym i wymienionym w materiałach Sejmowej Komisji Śledczej ds. PKN Orlen SA, aktach śledztw Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie i aktach śledztw prowadzonych aktualnie przez Prokuraturę Okręgową w Tarnobrzegu, pod sygn.: I Ds. 9/06/Sn i VI Ds. 20/07, funkcjonariuszom UKS z Wrocławia, Oddział Zamiejscowy w Jeleniej Górze i funkcjonariuszom US ze Zgorzelca.
Sprawa, w której zapadł prawomocny wyrok skazujący, będąca obecnie przedmiotem kasacji jest właśnie produktem kolegialnie podjętych przez funkcjonariuszy UKS i IS we Wrocławiu przeciwko Danucie M. Gaszewskiej decyzji, w odpowiedzi na wykazaną przez nią odwagę, zrealizowanych wspólnie i we wspólnym celu z b. funkcjonariuszami wojskowych służb specjalnych, funkcjonariuszami i współpracownikami UOP oraz WSI, sędziami SR w Jeleniej Górze, Prezesem Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze P.Gregierem i w.w. prokuratorami, a także kilkoma znanymi adwokatami, którzy w ciągu kolejnych pięciu lat doprowadzili do likwidacji Spółki „Dansztof", pozbawienia około dziewięćdziesięciu osób pracy, zagarnięcia co najmniej 26 milionów złotych na szkodę Danuty M. Gaszewskiej i dalszych kilkudziesięciu, do dzisiaj dokładnie nie wyliczonych milionów zł., na szkodę Skarbu Państwa.
Wśród beneficjentów przeprowadzonej operacji przestępczej, poza funkcjonariuszami WSW-WSI i UOP, szczególną pozycję zajęli funkcjonariusze UKS z Wrocławia.
Powołując na wstępie niniejszej kasacji cyt. wyżej wyroki Sądu Najwyższego, autor zamieszczonych tutaj w tekście kasacji zarzutów, pragnie jednocześnie podkreślić, że jest w pełni świadomy ograniczeń z jakimi Sąd Najwyższy, w sytuacji podniesienia zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych i błędu w zakresie procedowania, będzie konfrontowany.
Z drugiej strony jednak, nie sposób inaczej, jak po przez prawie enumeratywne wyliczenie istotnych nieprawidłowości, dopuszczanych przez Sąd Okręgowy i sędzię Edytę Gajgal na drodze do wyrokowania w przedmiotowej sprawie, doprowadzić do ujawnienia fundamentalnych naruszeń zasad dowodowych w sprawie i zupełnej bezzasadności wydanego w tej sprawie wyroku.
Na stronie 3 uzasadnienia skarżonego wyroku, Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze zawarł następujące twierdzenie. „ Pracownicy Urzędu Kontroli Skarbowej w Jeleniej Górze Wojciech Janowicz i Elżbieta Szyszka w swoich zeznaniach w sposób nie budzący wątpliwości potwierdzają to , że oskarżona Danuta Gaszewska z wykazywanych źródeł dochodów jak i z wykazywanego majątku nie mogła pokryć wydatków poniesionych w 1997 r. ( zeznania W.Janowicza k. 293 - 295, zeznanie Elżbiety Szyszki k. 295 )"
Nie wchodząc w analizę metody, którą Sąd posłużył się w drodze do uzyskania takiego dowodu, stanowisko to zasługuje na wieloaspektowe zaprzeczenie i całkowitą rewizję.
Wymienieni „pracownicy Urzędu Kontroli Skarbowej w Jeleniej Górze", powinno być, „we Wrocławiu, Oddział Zamiejscowy w Jeleniej Górze", od co najmniej 1998 r. jako funkcjonariusze państwowi działali w interesie „mafii" fałszując dokumentację kontroli skarbowych i zaniżając dochody Skarbu Państwa w skali wielu milionów złotych rocznie.
Przypisując obowiązki podatkowe osobom nieżyjącym, nieistniejącym i fikcyjnym podmiotom gospodarczym, świadomie kreowali z góry niewykonalne decyzje podatkowe, zamiast, zgodnie z ustawą Ordynacja Podatkowa i ustawą o kontroli skarbowej, natychmiast po ustaleniu takich faktów, wszcząć czynności karno-skarbowe i zawiadomić prokuraturę.
Na proceder ten zwróciła uwagę Danuta M. Gaszewska, zawiadamiając najpierw funkcjonariuszy CBŚ KGP a następnie żądając wyjaśnień od Naczelnika Urzędu Skarbowego w Zgorzelcu Z.Radziuna i jego Z-cy W.Sikory.
Dokładnie i w sposób procesowy zawiadomiony został o tym w dniu 01.07.2000 r. prok. R. Rychlik - Dyrektor Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej.
Obydwa zawiadomienia wywołały opisana wyżej reakcje, która w żadnym szczególe nie była zgodna z literą obowiązującego w Polsce prawa karnego - procesowego i ustawowych regulacji pokrewnych.
Jak zostało również wyżej podkreślone, prok. R.Rychlik został zawiadomiony o istnieniu stosowanej przez b. funkcjonariuszy wojskowych służb specjalnych szczególnej formy wyłudzania kredytów bankowych i przejmowania majątku wybranych spółek oraz osób, a mianowicie tzw. faktoringu niepełnego.
Zgodnie z przyjętą przez Ministerstwo Finansów, Izby Skarbowe i orzecznictwo sądów administracyjnych praktyką, usługi faktoringu należą do czynności obciążonych każdorazowo podatkiem VAT i podlegają obowiązkowi zgłoszenia.
Pomiędzy faktoringiem prawidłowym i nieprawidłowym występują różnice w zakresie odpowiedzialności podmiotów będących stronami umowy faktoringowej, dla wywodów niniejszej kasacji i sygnalizowanego wyżej obowiązku podatkowego, nie mające jednak znaczenia.
Wspomniany wyżej b. funkcjonariusz WSW i m.in. były członek władz Górnośląskiego Banku Gospodarczego SA W.Strózik i Fundacji „SERCE" prof. Z.Religi, posługując się powołaną przez siebie Spółką „ Ogólnopolski Serwis Finansowy" Sp. z o.o. z siedzibą w Bydgoszczy i w Żaganiu, na terenie b. jednostki wojskowej i pod adresem powołanej przez WSI Spółki „Unipol" Sp. z o.o., uczynił z instytucji faktoringu stałe źródło finansowania „mafii paliwowej".
W oparciu o tworzone w podobny sposób jak decyzje W. Janowicza listy wierzycieli i dłużników, które w całości opierały się o fikcyjne relacje handlowe, uzyskiwał w wybranych bankach świadczenia kredytowe pod zastaw fikcyjnych należności, bądź, pozorując zakup faktur, stawiał się w pozycji banku udzielającego kredyt, by następnie w rozliczeniu fikcyjnych w istocie należności, przy udziale współpracujących z nim sędziów sądów rejestrowych, przejąć składniki majątkowe wybranej firmy.
Dokładnie w taki sposób, z udziałem sędziów SR w Jeleniej Górze, funkcjonariuszy UKS we Wrocławiu, Oddział Zamiejscowy w Jeleniej Górze i zawiadomionych przez Danutę M. Gaszewską prokuratorów Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze A.Stefanowskiego i G.Bujewicza, W.Strózik oraz grupa funkcjonariuszy UOP i WSI stali się w 2001 r. właścicielami części majątku Spółki „Dansztof" o wartości 8 milionów zł.
W okresie późniejszym działając wspólnie z Prezesem Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze P.Gregierem doprowadzili oni do likwidacji Spółki „Dansztof" i zburzenia jej siedziby.
Przez okres czterech lat pod ochroną prokuratorów Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze i funkcjonariuszy policji z KMP w Zgorzelcu zdemontowano i wywieziono z terenu Spółki „Dansztof" wszystkie dające się odłączyć urządzenia kanalizacyjne, grzewcze i energetyczne, a także okna, drzwi z ramami, pokrycie dachowe, wyposażenie biurowe, kuchenne, sanitarne, meble, książki i literaturę fachową. Wiele z tych przedmiotów można by było odnaleźć w nowo budowanych domach, mieszkaniach i na posesjach funkcjonariuszy państwowych w różnych regionach kraju.
Przeprowadzenie tej operacji przestępczej stało się możliwe tylko we współpracy z funkcjonariuszami UKS we Wocławiu, m.in. z W.Janowiczem. Bowiem u źródeł jej skuteczności połączonej z zupełną bezkarnością, zapewniającej kolejne miliony zł. na finansowanie następnych partii podrabianego paliwa i w rezultacie dochody w setkach milionów zł. było „wyłączenie prawa", a w rozumieniu ustawy Kodeks Karny, bezczynność i niedopełnienie obowiązków ze strony funkcjonariuszy kontroli skarbowej, którzy wobec określonych osób i spółek nie tylko, że nie podejmowali czynności służbowych, ale współtworzyli warunki do zupełnego „zaniku prawa" dla zorganizowanych grup przestępczych.
W przeciwnym wypadku W.Strózik musiałby od fikcyjnych 8 milionów zł., którymi posłużył się w operacji odbierania Danucie M. Gaszewskiej części jej majątku i majątku Spółki „Dansztof", której była właścicielem, zapłacić Skarbowi Państwa 22 % tytułem podatku VAT, i to w istniejącej realnie walucie.
To naturalnie uczyniłoby natychmiast instytucje faktoringu a la W.Strózik i podobni, nieopłacalną i grożącą ujawnieniem całej kierowanej przez niego grupy przestępczej.
Tak by się stało, w sytuacji podjęcia przez W. Janowicza i jego przełożonych kontroli skarbowej w spółkach reprezentowanych przez W.Strózika, jak tego zażądała Danuta M. Gaszewska, w czerwcu 2000 r., w rozmowie z A.Włodarczykiem, Z-ca Dyrektora UKS we Wrocławiu i we wrześniu 2000 r. w rozmowie z J.Krzyżakiem, Z-ca Dyrektora IS we Wrocławiu.
Dokładniej i w sposób procesowy, połączony z przekazaniem przez Danutę M. Gaszewską tekstów umów faktoringowych, którymi posługiwał się W.Strózik i których treść znał W.Janowicz, Elżbieta Szyszka i inni „pracownicy" UKS we Wrocławiu i Oddziału Zamiejscowego w Jeleniej Górze, oraz dokumentów ujawniających rolę Prezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, P.Gregiera, w zniszczeniu Spółki „Dansztof" i przywłaszczeniu przez biorące w tym udział osoby kilkudziesięciu milionów zł. na szkodę Danuty M. Gaszewskiej i Skarbu Państwa, w materiałach Sejmowej Komisji Śledczej ds. PKN Orlen SA, aktach śledztw Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, aktach śledztw Prokuratur Okręgowych w Jeleniej Górze , we Wrocławiu, w Zielonej Górze, w Ostrołęce, w Gdańsku i w Tarnobrzegu, oraz Prokuratury Generalnej w Hamburgu (Generalstaatsanwaltschaft), z uwagi na fakt, iż W.Strózik prowadził od 1994 r. podobna działalność na terytorium Republiki Federalnej Niemiec.
Odrębny komplet dokumentów obejmujący w. opisane operacje przestępcze i ten sam krąg sprawców został w listopadzie 2006 r. przekazany za poświadczeniem odbioru Z.Wassermannowi, Ministrowi Koordynatorowi ds. Służb Specjalnych.
IX
Następny kompleks wątpliwości w rozumieniu podniesionych na wstępie zarzutów kasacyjnych, który powinien był się doczekać wyjaśnienia w postępowaniu przed Sądem Okręgowym w Jeleniej Górze, w wyniku uznania przez SN za zasadne zarzutów kasacyjnych podniesionych w kasacji z dnia 23.08.2006 r. od uniewinniającego wcześniej Danutę M. Gaszewską wyroku tego sądu z dnia 29.06.2006 r.,sygn.akt: VI Ka 535/06, a sporządzonej przez prok. Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, K.Domagłę, tego samego, który w sierpniu 2000 r. odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie przygotowań do pozbawienia życia Danuty M. Gaszewskiej i dokonania w dniu 29.09.2000 r. zamachu na jej życie, tego samego, który w dniu 04.10.2000 r. odmówił interwencji w sprawie odebrania siła Danucie M.Gaszewskiej przez W.Strózika i przez innych wymienionych wyżej reprezentantów wojskowych i cywilnych służb specjalnych Spółki „Dansztof", oraz usunięcia przemocą, pod groźbą użycia broni osób zamieszkujących zgodnie z posiadanym zameldowaniem na terenie siedziby Spółki „Dansztof" w Bogatyni i tego samego, który w październiku 2000 r. przekazał całość zgromadzonych wspólnie z funkcjonariuszami CBŚ materiałów dowodowych W.Strózikow , obejmujących działalność tzw. mafii paliwowej w skali całego kraju i działalność na jej rzecz funkcjonariuszy UKS z Wrocławia i Jeleniej Góry, a także IS, w tym Dyrektora IS we Wrocławiu Józefa Dolaty i funkcjonariuszy US ze Zgorzelca, musi być podporządkowany nakazowi uzyskania w sposób procesowy odpowiedzi na pytanie o stopień wiarygodności zebranych w tej sprawie dowodów popełnienia przez Danutę M. Gaszewską zarzucanego jej czynu i zgodności z prawda w rozumieniu art. 2 § 2 kpk dokonanych przez Sąd ustaleń faktycznych.
W sytuacji bowiem, w której Sąd Okręgowy, dokonując ponownego rozpoznania sprawy, z góry obdzielił uznanych przez niego świadków oskarżenia „ w sposób nie budzący wątpliwości wiarygodnością" i niezwykle konsekwentnie odrzucił wszystkie, co wymaga podkreślenia, bez wyjątku wszystkie wnioski dowodowe, w tym ze szczególną starannością wnioski zgłoszone przez Danutę M. Gaszewską w piśmie z dnia 15.03.2006 r., VI Ka 535/05, i powtórzone w dniu 23.10.2007 r., VI Ka 575/07, jednocześnie ograniczając rozprawę do referatu sędziego referenta, nie jest i nie może być to pytanie z rodzaju „dyskusyjnych" „akademickich", bądź retorycznych.
Sąd Najwyższy orientuje się najlepiej, iż na gruncie polskiego prawa podatkowego i regulacji pokrewnych, w tym z obszaru prawa karnego - materialnego oraz karno - skarbowego, nie ma penalizacji zachowań podatników, którzy dokonując wydatków, czerpią z pieniędzy będących ich życiowym dorobkiem.
Nie ma potrzeby przypominać, iż wspomniane wyżej regulacje nie wymuszają także takich zachowań, w wyniku których, podatnik miąłby obowiązek prawny wydawania w ciągu „roku podatkowego" dokładnie tyle pieniędzy ile zarobił, bądź uzyskał w okresie czasu, odpowiadającemu rocznej deklaracji podatkowej.
Danuta M. Gaszewska miała prawo, wynikające z zasady równości wszystkich wobec prawa, dokonywać w roku 1997 r. rozporządzeń swoimi pieniędzmi do wysokości posiadanych łącznie wszystkich zasobów finansowych, a nawet zaciągać kredyty w wysokości je przekraczającej, uznanej przez kredytodawców za uzasadnioną sytuacją majątkową i osobistą, prawidłowo i wiarygodnie udokumentowaną..
Mogła, za co została skazana, gdyby miała taki zamiar, nabyć np. dom letniskowy, względnie zlecić jego budowę za kwotę 192.763 zł. i przeznaczyć kwotę 130.000 zł. na dopłatę do kapitału Spółki „Dansztof", stanowiącej jej własność.
Była w stanie to uczynić, albowiem jak już zaznaczono w początkowej partii uzasadnienia kasacji, Danuta M. Gaszewska była osobą majętną dysponującą stałe znacznymi środkami pieniężnymi, pochodzącymi z okresu po 1984 r., od kiedy prowadziła wspólnie z mężem działalność gospodarcza, zapewniającą jej b. wysokie dochody.
Ale Danuta M. Gaszewska nie kupiła ani też nie wybudowała w 1997 r. ani też w latach następnych domu letniskowego w miejscowości Wierzchownia, gm. Górzno, pow. Brodnica za 192.763 zł.
Całość wywodów dowodowych W. Janowicza w tym zakresie oparta została o opinie tzw. rzeczoznawcy majątkowego Marka Kaźmierkiewicza, podającego się za „biegłego Sądu Okręgowego w Toruniu", bardziej znanego jako wspólnika W.Strózika i K.Chomy sporządzającego dla nich nieprawdziwe wyceny i różne fikcyjne dokumenty handlowe, używane następnie przy wyłudzaniu kredytów bankowych w ramach umów „faktoringu niepełnego", wskazanego przez Danutę M. Gaszewską w czasie przesłuchań przed Sejmową Komisja Śledczą ds. PKN Orlen SA i w Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie, akta śledztwa: Ap II Ds. 05/04, w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu, akta śledztwa: VI Ds. 18/01, w Prokuraturze Okręgowej w Szczecinie, akta śledztwa VI Ds. 12/01, w Prokuraturze Okręgowej w Ostrołęce, akta śledztwa VI Ds. 25/01, w Prokuraturze Okręgowej w Tarnobrzegu, akta śledztwa: I Ds. 9/06/Św. i VI Ds. 20/07.
Dokonana przez M.Kaźmierkiewicza na polecenie W.Strózika i W.Janowicza wycena kosztów „domku letniskowego w Wierzchowni", przyjęta za podstawę wyroku skazującego, w rzeczywistości ukrywa wydatki obciążające Spółkę „Dansztof", wbrew woli Danuty M. Gaszewskiej, poniesione kosztem Spółki na budowę zespołu obiektów wypoczynkowych w Wierzchowni, w których, w lecie 2000 r. tj. także w dniu 29.07.2000 r. doszło do szeregu spotkań, wyżej już opisanych, w toku których, uzgodniono czynności mające doprowadzić do zabójstwa Danuty M.Gaszewskiej.
Wydatki związane z budową kilku domów o właściwościach obiektu hotelowego, położonego na 4 ha gruntu i odgrodzonego od reszty wsi Wierzchownia, były na polecenie W.Strózika zapisywane przez K.Chomę, A.Stępnia i M.Kaźmierkiewicza, pod różnymi tytułami, w księgowości Spółki „Dansztof".
Fakty z tym związane były przedmiotem kilku zawiadomień składanych bezskutecznie przez Danutę M. Gaszewską w Prokuraturze Rejonowej w Brodnicy i w Prokuraturze Rejonowej w Zgorzelcu, oraz bezpośrednio w toku trwania kontroli skarbowej Z-cy Dyrektora UKS we Wrocławiu, A.Włodarczykowi.
Obiekt ten był od samego początku faktycznie w posiadaniu W.Strózika, a po 04.10.2000 r., po odebraniu Danucie M. Gaszewskiej Spółki „Dansztof", przeszedł na własność W.Strózika, następnie Emilii Leksandrowicz, także b. współpracownika WSW i kierowanej przez W.Strózika Spółki „Ogólnopolski Serwis Finansowy" , a w końcu na osobę z kierownictwa wojskowych służb specjalnych i b. przełożonego W.Strózika.
Natomiast stanowiący współwłasność Danuty M. Gaszewskiej domek letniskowy w Wierzchowni, pobudowany w latach 1996-98 , na powierzchni ca. 0,6 ha kosztował około 20.000 zł. i został sfinansowany z środków prywatnych Danuty M. Gaszewskiej.
W 2001 r. zmuszona ona została do jego sprzedaży za kwotę 10.000 zł.
X
W toku prowadzonych przez W.Janowicza na polecenie Z. Józefczyka i J.Dolaty, Dyrektora Izby Skarbowej we Wrocławiu, jako organu zatwierdzającego wyniki kontroli skarbowej, czynności, dopuszczono się całego szeregu naruszeń praw podmiotowych przysługujących Danucie M. Gaszewskiej.
Wiedząc, że przebywała ona np. w szpitalu albo składała zeznania, trwające łącznie 4 miesiące w Prokuraturze Okręgowej w Szczecinie, w śledztwie o sygn. VI Ds. 12/01, lub w Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie w śledztwie o sygn. akt: Ap. II Ds. 06/02 i będąc pod ochroną policyjną - miała z uwagi na własne bezpieczeństwo zakaz ujawniania miejsca pobytu, W. Janowicz i pozostali funkcjonariusze UKS wysyłali wezwania pod nieaktualne i błędne adresy zamieszkania, a następnie, uznając, że Danuta M.Gaszewska, prawidłowo zawiadomiona nie stawia się, podejmowali kolejne decyzje naruszające jej prawa do obrony i udziału w prowadzonych przeciwko niej postępowaniach skarbowych.
Również, W. Janowicz i jego przełożeni, którzy byli informowani o faktach wskazujących na podejmowane przez W.Strózika, K.Chomę i innych, próby pozbawienia Danuty M. Gaszewskiej życia, starali się w taki sposób wyznaczać terminy przesłuchań, względnie zapoznania z aktami, żeby doprowadzić do zaistnienia sytuacji, w której byłaby pozbawiona ochrony funkcjonariuszy CBŚ.
Przez cały czas trwania kontroli skarbowych, dochodziło do przekazywania, w drodze rozliczeń fikcyjnych długów Spółki „Dansztof", W.Strózikowi i podstawionym przez niego osobom składników majątkowych Spółki „Dansztof", które wcześniej i w całości, przewidując taką sytuację, Danuta M. Gaszewska oddala US w Zgorzelcu pod zabezpieczenie przyszłych należności podatkowych. Czyny te wyczerpują co najmniej dyspozycję art. 231 § 2 kk, albowiem niektóre części majątku ruchomego Spółki „Dansztof" „przypadły" funkcjonariuszom US w Zgorzelcu.
W celu uniemożliwienia Danucie M. Gaszewskiej podjęcia skutecznie obrony i wykazania bezprawności poczynań funkcjonariuszy US w Zgorzelcu i IS we Wrocławiu, zwalniających spod zabezpieczenia kolejne części majątku Spółki „Dansztof", którzy w ten sposób nie tylko podważali bezpieczeństwo realizacji roszczeń podatkowych Skarbu Państwa wobec Spółki i ich ewentualne późniejsze zaspokojenie z części majątku Spółki, Dyrektor IS we Wrocławiu, pismem z dnia 11.05.2001 r., DP-825-22/2001, odmówił, wbrew wnioskowi Danuty M. Gaszewskiej, ustalenia dla Spółki „Dansztof" kuratora, względnie zarządcy majątku Spółki i pozbawił ją prawa do występowania w imieniu Spółki w postępowaniach podatkowych.
Jednocześnie nakazał wszczęcie kolejnych postępowań podatkowych, w wyniku których, w oparciu o kolejne fikcyjne ustalenia podległych mu funkcjonariuszy IS, Danuta M.Gaszewska została bezprawnie i wbrew stanowisku Trybunału Konstytucyjnego zobowiązana do zapłaty wraz z odsetkami całości należności podatkowych Spółki „Dansztof", ustalanych bez jej udziału i w sytuacji pozbawienia praw strony.
XI
Skazanie w tych warunkach Danuty M. Gaszewskiej nie tylko wymaga zajęcia ponownie stanowiska przez Sąd Najwyższy, do czego powinno obligować wystąpienie w toku instancyjnym szeregu fundamentalnie sprzecznych z obowiązująca procedurą karną przykładów procedowania, dokumentujących bezgraniczną dowolność w ocenie materiału dowodowego, ale przede wszystkim podstawowy brak w aktach sprawy dowodu na to, że zarówno Sąd I instancji jak i Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze, orzekający w dniu 23.10.2007 r., kiedykolwiek miały zamiar respektować zapisy art. 4 kpk, art.5 kpk. Art. 6 kpk, art. 7 kpk i co nie jest bez znaczenia w dobie unifikacji procedur sądowych, zapisy Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności wyrażone w art. 6 i w art. 7 Konwencji.
Każdy ma prawo do obrony i pełnego dostępu do sądu.
W przypadku Danuty M. Gaszewskiej została ona pozbawiona kolektywnie jednego i drugiego. Dokonali tego sędziowie i inni funkcjonariusze państwowi, wobec których w toku są śledztwa pod zarzutem prowadzenia w sposób zorganizowany i od co najmniej 1998 r., działalności przestępczej na szkodę wielu instytucji państwowych i Danuty M. Gaszewskiej, której rodzaj powinien odpowiadać kwalifikacjom prowadzącym w kierunku zastosowania art. 231 § 1 i § 2 kk, art. 239 kk, art. 148 kk oraz art.240 kk.
Sędziowie ci i inni wyżej wymienieni funkcjonariusze państwowi, realizując początkowo cele grupy przestępczej, wskazanej w dniu 07.06.2000 r. przez Danutę M. Gaszewską, a następnie identyfikując się z nią i czerpiąc z tego korzyści majątkowe i osobiste, na przestrzeni, co najmniej 8 lat dopuścili się czynów, o których tylko w niewielkim zakresie, został poinformowany Przewodniczący Wydziału V Karnego Izby Karnej Sądu Najwyższego, L.dz. 38/08.
Przesłana przez Danutę M. Gaszewską dokumentacja i wnioski o podjęcie w trybie niezwłocznym wizytacji w Sądzie Rejonowym w Zgorzelcu i w Sądzie Okręgowym w Jeleniej Górze, obejmuje przykłady działania sędziów wbrew wyraźnym zapisom ustawy Kodeks Postępowania Karnego. Przykłady te opisują przypadki niszczenia pism procesowych, przerabiania ich treści, przetrzymywania pism procesowych przeznaczonych dla Sądu Najwyższego, zaniechania dokonania z urzędu zawiadomień prokuratury w przypadku powzięcia przez sąd w toku procedowania wiadomości o zaistnieniu czynów przestępczych ściganych z urzędu, orzekania przez sędziów podlegających bezwzględnie wyłączeniu z rozprawy na zasadzie art. 40 § 1 pkt 1 kk, orzekania w trybie nieznanym ustawie i orzecznictwu, wreszcie zastraszania Danuty M. Gaszewskiej i poddawania jej kilkakrotnie badaniom psychiatrycznym i psychologicznym, także na sali rozpraw, oraz zatrzymywania jej i umieszczania w aresztach policyjnych, w warunkach na trwale poniżających godność ludzką i w okolicznościach grożących utratą życia.
To tylko w największym skrócie przykłady odejścia przez sędziów obu sądów od zasad państwa prawa, na rzecz „ rozwijającej się zbiorowości bezprawia".
Inne nie mniej wyraziste przypadki zostały opisane przez Danutę M. Gaszewską w napisanej przez nią w Wyższej Szkole Zarządzania i Bankowości w Poznaniu pracy magisterskiej pt. Utrata przez organy podatkowe kontroli nad poborem podatków pośrednich od paliw płynnych na rzecz zorganizowanej przestępczości gospodarczej na przykładzie spółki prawa handlowego Dansztof i Wera ., której egzemplarz powinien w zasadzie stać się uzupełnieniem tej kasacji.
W warunkach ciągłego zagrożenia życia i zupełnego braku środków materialnych, które zostały jej odebrane i szans uzyskania pracy, których została pozbawiona, poprzez rozsyłanie za nią informacji o kolejnych postępowania karnych i wyrokach skazujących, Danuta M. Gaszewska opisała dzieje wyjątkowej organizacji przestępczej, w której kierownicze role objęli reprezentanci państwa i jego najważniejszych instytucji.
Obaliła mit powtarzanego w oficjalnych wypowiedziach zagrożenia porządku i bezpieczeństwa interesów finansowych państwa oraz jego obywateli ze strony „utalentowanych pełnych, pol- i ćwierćanalfabetów", żonglerów podatkowych i skorumpowanych urzędników państwowych stopnia podstawowego.
Ujawniła istnienie zabezpieczanej przez Prokuratury Okręgowe w Jeleniej Górze, Wrocławiu i w Zielonej Górze oraz przez J.Dolatę, Z.Józefczyka i podległych im pracowników Izby Skarbowej oraz UKS we Wrocławiu, organizacji przestępczej, stworzonej przez b. i w wielu sytuacjach czynnych funkcjonariuszy wojskowych i cywilnych służb specjalnych, którzy tylko w jednym przypadku, obejmującym zniszczenie Spółki „Dansztof" i egzystencji jednej rodziny, „uzyskali wolny od opodatkowania dochód" w postaci ca. 26 mln.zł. stanowiących wartość odebranego Danucie M. Gaszewskiej majątku.
Dużo większe „zyski" tej grupy, będące konsekwencją pozbawienia Skarbu Państwa dochodów podatkowych i wyłudzeń podatku VAT oraz podatku akcyzowego, czekają na oszacowanie.
XII
Wyrokiem z dnia 23.10.2007 r. który, w warunkach wyżej opisanych i poprzez użycie szczególnej formuły zastosowanej przy wymiarze kary, miał odebrać Danucie M. Gaszewskiej prawo zwrócenia się do Sądu Najwyższego ze skargą kasacyjną, albowiem o tym stanowi przepis art. 523 § 2 kpk mówiący, że „kasację na korzyść można wnieść jedynie w razie skazania oskarżonego za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania", uznano sprawę za zamkniętą. Żeby pogłębić skutki osiągniętego „sukcesu" sędziowie SO w Jeleniej Górze dopilnowali, żeby żaden z przydzielonych, lub znanych Danucie M. Gaszewskiej obrońców z urzędu nie podjął się nawet próby samodzielnej oceny zapadłego wyroku i sporządzenia od niego kasacji uwzględniającej i podnoszącej jako podstawę zarzut wystąpienia naruszeń prawa wymienionych w art. 439 kpk.
Świadczą o tym wypowiedzi sędziów w dniu ogłoszenia wyroku i zawarte zdania w treści pism sporządzonych przez Przewodniczącą Wydziału VII Karnego Odwoławczego SO w Jeleniej Górze B.Żukowską z dnia 5.03.2008 r., a szczególnie pisma z dnia 3.04.2008 r. sygn.akt: VI Ka 575/07, będącego odpowiedzią na wniosek Danuty M. Gaszewskiej z dnia 1.04.2008 r. o wyznaczenie obrońcy z urzędu do sporządzenia kasacji.
Treść tych pism zasługuje na szczególną uwagę i powinna spotkać się z wyjątkowym zainteresowaniem ze strony Sądu Najwyższego, albowiem przedstawiciel Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z pełną świadomością i naduzywajac stanowisko, zmierza, wykorzystując fakt, że Danuta M. Gaszewska nie jest w stanie opłacić obrońcy z wyboru, do zapewnienia wydanemu przez ten Sąd, w warunkach przestępczych i w celu realizacji kolejnego przestępstwa, oczywiście błędnemu wyrokowi „certifikatu niewzruszalności", zdając sobie sprawę z tego, że podlega on bezwzględnie uchyleniu z mocy ustawy, w związku z zaistnieniem uchybień określonych w art. 439 § 1 pkt 1 i pkt 2 kpk.
W dniu ogłoszenia wyroku Danuta M. Gaszewska usłyszała od Przewodniczącego Składu Orzekającego, że nie podlega on zaskarżeniu, albowiem organy, które ewentualnie mogłyby to uczynić tj. Rzecznik Praw Obywatelskich i Prokurator Generalny z pewnością odmówią podjęcia takiej inicjatywy. Z uwagi na orzeczenie kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, skazanej Danucie M.Gaszewskiej nie przysługuje prawo do wystąpienia z kasacją, o czym została ona pouczona poprzez zacytowanie treści art. 523 § 3 kpk.
Tym samym z góry, w okolicznościach, które przybrały później formę pism sporządzanych przez SSO B.Żukowską, zadbano również o pozbawienie Danuty M. Gaszewskiej prawa dostępu do Sądu Najwyższego i to w sytuacji, w której powinien on zająć stanowisko z urzędu, o czym właśnie mowa w art. 439 § 1 pkt 1 i pkt 2 kpk.
Podnosząc zatem zarzut kasacyjny określony w przywołanym wyżej przepisie należy jeszcze raz przypomnieć w jakich to okolicznościach procesowych i w stosunku do jakiego konkretnie rozstrzygnięcia sądu I instancji doszło w dniu 23.10.2007 r. do wydania wobec Danuty M. Gaszewskiej prawomocnego wyroku skazującego.
Przedmiotem ponownej oceny ze strony sędziów sadu II Instancji miał być wyrok skazujący SR w Zgorzelcu z dnia 16.08.2005 r. sygn.akt: II Ks 10/04, wydany w wyniku postępowania zdominowanego przez rażące lekceważenie podstawowych praw podmiotowych Danuty M. Gaszewskiej i ingerencje Przewodniczącego Wydziału II Karnego SR w Zgorzelcu, sędziego M.Grębowca
Z akt śledztw ww. Prokuratur wylania się natomiast obraz sędziego od 6 lat specjalizującego się w orzekaniu i w nadzorze w sprawach przeciwko Danucie M. Gaszewskiej, będącego autorem kilkunastu wyroków, postanowień i zarządzeń, którymi stara się on doprowadzić w interesie własnym i ujawnionej przez Danutę M. Gaszewską grupy przestępczej, do zupełnego zniszczenia jej wizerunku jako osoby wiarygodnej, prawej i odważnej.
Lista naruszeń prawnych gwarancji procesowych i stopień podporządkowania tego sędziego, opisanym tutaj wyżej i w sposób jedynie informacyjny, strukturom przestępczym, przybrała postać kilkunastu zawiadomień o przestępstwie i kilkudziesięciu stron protokołów przesłuchania. Od 2004 r. w formie sygnalizacji w oparciu o ustawę o SN, art. 5 ustawy i później, ostatnio w postaci wniosków kierowanych do Przewodniczącego Wydziału V Karnego Izby Karnej Sadu Najwyższego, L.dz. 38/08, Danuta M. Gaszewska wystąpiła o przeprowadzenie wizytacji w SR w Zgorzelcu i SO w Jeleniej Górze, przytaczając w uzasadnieniu powtarzanych przez siebie wniosków materiały dowodowe przekazywane od 2002 r. Prokuraturze Okręgowej w Szczecinie, Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie, Prokuraturze Okręgowej w Ostrołęce, Prokuraturze Okręgowej w Przemyślu, Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku, Prokuraturze Okręgowej w Tarnobrzegu i w końcu Sejmowej Komisji Śledczej ds. PKN Orlen SA.
W tym czasie „nieznani sprawcy" podjęli kilkakrotnie próby pozbawienia Danuty M. Gaszewskiej życia i doszło do kilku włamań do pomieszczeń zajmowanych przez nią w Poznaniu, w wyniku których, zabrane zostały materiały i dokumenty mające m.in. bezpośredni związek z treścią zawiadomień składanych przez nią w Prokuraturach i obejmujących sędziów SR w Zgorzelcu, SR i SO w Jeleniej Górze.
Przeciwko jednemu z najważniejszych świadków i jednocześnie pełnomocnikowi Danuty M. Gaszewskiej podjęto kilkakrotnie próbę pozbawienia go życia, ostatnio w dniu 13.08.2007 r. W sprawie tej Prokurator Krajowy polecił wszcząć postępowanie karne.
Z uwagi na ramy kasacji i jej cel nie sposób przytoczyć i powołać szereg innych zdarzeń, których charakter i wyjątkowość lekceważenia poszczególnych zapisów ustawy Kodeks Karny zasługiwałby bezwzględnie na ujawnienie.
Nie mniej w odniesieniu do okoliczności towarzyszących orzekaniu w I instancji w sprawie II Ks 10/04 i roli odegranej przez sędziego M. Grębowca który uzależnił od siebie treść każdej decyzji podejmowanej w tej sprawie przez asesora B.Wasilewskiego, z uwagi na fakt, iż uzgadniał on je z sędziami SO w Jeleniej Górze , podkreślić należy, co powinno być dopuszczalne w świetle przywołanego na początku orzecznictwa Sądu Najwyższego, iż uważny sędzia wizytator, gdyby takiego powołano, musiałby zauważyć zaistnienie na trwałe w praktyce SR w Zgorzelcu i w odniesieniu do osoby Danuty M. Gaszewskiej sytuacji orzeczniczej jednostronnie ukierunkowanej przez Przewodniczącego Wydziału II Karnego M. Grębowca i sędziów SO w Jeleniej Górze nie znajdującej uzasadnienia w ustawie Kodeks Postępowania Karnego, orzecznictwie Sądu Najwyższego, nauce i wykładni prawa karnego-procesowego i w końcu lekceważącej zapisy Konstytucji i Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
W wszystkich przypadkach demonstrowanej przez tego sędziego „działalności orzeczniczej" w sprawach dotyczących Danuty M. Gaszewskiej, tj. także w sprawie II Ks 10/04, która się szczególnie interesował, w innych sam orzekał , bądź orzeka, decydował, względnie decyduje nadal o zakresie uprawnień procesowych Danuty M. Gaszewskiej, polecając oddalać, względnie sam oddalał zgłaszane przez Danutę M.Gaszewską wnioski dotyczące prowadzenia protokółu rozprawy zgodnie z przebiegiem postępowania.
Wnioski o sprostowanie protokółu rozprawy były naturalnie też oddalane.
We wszystkich prowadzonych przez niego sprawach, także w tych, które tylko nadzorował, Danuta M. Gaszewska pozbawiona została prawa do złożenia wyjaśnień i przeprowadzenia wnioskowanych przez nią dowodów.
Wbrew postanowieniom Europejskiej Konwencji o pomocy prawnej w sprawach karnych ( Dz.U. z dn. 22 września 1999 r., Nr 76, poz. 854) i Umowy z dnia 17 lipca 2004 r. podpisanej pomiędzy Rzeczypospolita Polska i Republika Federalna Niemiec o uzupełnieniu i ułatwieniu stosowania Europejskiej Konwencji o pomocy prawnej w sprawach karnych z dnia 20 kwietnia 1959 r. (Dz.U. z dn. 3 września 2004 r., Nr 193, poz.1978), określającej szczegółowo zasady wzajemnej pomocy prawnej w sprawach karnych, nie dopuścił on do przesłuchania w sprawach prowadzonych przez siebie, bądź przez innych sędziów SR w Zgorzelcu, wnioskowanego przez Danuta M. Gaszewska świadka, będącego obywatelem RFN i jednocześnie pełnomocnikiem Danuty M. Gaszewskiej, który posiada wiedzę na temat roli sędziego M. Grębowca odgrywanej w interesie ujawnionej przez D.M.Gaszewską grupy przestępczej i powodów jego wyjątkowej aktywności w dążeniu do skazania Danuty M. Gaszewskiej
We wszystkich przypadkach wystąpienia przez Danutę M. Gaszewską z wnioskami o wyłączenie sędziów SR w Zgorzelcu w tym także M.Grębowca z udziału w postępowaniach z uwagi na istnienie przesłanek określonych w art. 40 § 1 pkt 1 kpk i z powołaniem się także na art. 41 § 1 kpk, doprowadził on, wbrew prawu, do jednoosobowego decydowania o ich zasadności, wykorzystując stanowisko Przewodniczącego Wydziału II Karnego SR w Zgorzelcu i w rezultacie do ich każdorazowego oddalenia.
Uzyskując w ten sposób dla siebie korzystne orzeczenia, działał wbrew ustawie - art. 403 kpk i wbrew stanowisku Sądu Najwyższego, odnoszącemu się do wykładni tego przepisu.
Decyzje oddalające wnioski Danuty M. Gaszewskiej, które na jego polecenie podejmowane były także przez asesora SR w Zgorzelcu w sprawie II Ks 10/04, zapadały zatem jednoosobowo, wbrew wyraźnej dyspozycji powołanego wyżej art. 403 kpk, który stanowi, że „orzeczenia zapadające w czasie przerwy w rozprawie wydaje się w składzie rozpoznającym sprawę, a w wypadku niemożności jego utworzenia - w takim samym składzie", czyli trzyosobowym
Komentarz przyznający w całości racje w formułowaniu przez Danutę M. Gaszewską zarzutu bezprawności orzekania przez M. Grębowca i innych sędziów SR w Zgorzelcu w sprawie wniosków o wyłączenie, znaleźć można m.in. w stanowisku reprezentowanym przez Sędziego SN, prof. dr. hab. T.Grzegorczyka, kierownika Katedry Postępowania Karnego i Kryminalistyki Uniwersytetu Łódzkiego.
Równie niezgodne z procedurą karną i zapisami Konstytucji były decyzje sędziego M. Grębowca realizowane już w toku postępowań karnych i odnoszące się bezpośrednio także do sprawy II Ks 10/04, uznające za niezaskarżalne orzeczenia podejmowane jednoosobowo przez niego lub na jego polecenie. Tym samym wbrew fundamentalnej zasadzie procesowej gwarantującej kontrolę i zaskarżalność każdego orzeczenia oraz wbrew zapisom Konstytucji na co zwrócił uwagę Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 1 kwietnia 2008 r. (sygn.: SK 77/06) sędzia M. Grębowiec „umiejscowił się" ponad ustawodawcą, Sądem Najwyższym, Trybunałem Konstytytucyjnym i wybitnymi przedstawicielami nauki prawa karnego procesowego.
Świadczyć to może tylko, na przykładzie „losowo" wybranej sprawy będącej przedmiotem kasacji, o istnieniu w „zbiorowej" świadomości sędziów SR w Zgorzelcu wartości wykreowanych w drodze pozaustawowej i pozaprawnej.
Z pewnością takie umiejscowienie motywów procedowania w sprawie będącej przedmiotem kasacji i naturalnie w wielu innych sprawach, których przywołanie ze względu na ich wagę i skutki procesowe musi zostać zaliczone do części uzasadnienia zarzutów kasacyjnych, tłumaczy także zaistnienie sytuacji, w której sędzia ten przez czternaście miesięcy wbrew wyraźnym i kategorycznie formułowanym zapisom w Dziale XI, Rozdział 55 ustawy Kodeks Postępowania Karnego ukrył przed Sądem Najwyższym fakt wystąpienia przez Danutę M.Gaszewską z kasacją w sprawie VI Ka 139/06, mającej bezpośredni już związek z jego osobą, ze względu na sprzeczny z prawem udział tego sędziego w doprowadzeniu do skazania Danuty M. Gaszewskiej w innej sprawie, wbrew ustawie Kodeks Handlowy i orzecznictwu Sądu Najwyższego.
W tym wypadku sędzia ten, dopuszczając się całego szeregu bezprawnych czynów, m.in. fałszując dokumenty, usuwając inne z akt sprawy i składając wprowadzające w błąd Sąd Najwyższy i Danutę M. Gaszewską oświadczenia w imieniu SR w Zgorzelcu, wykonał wyraźne polecenie znanej mu grupy przestępczej, zabezpieczając i „pieczętując" swoim postępowaniem m.in. zagarnięcie przez nią ca. 26 mln. zł. i zniszczenie Spółki „Dansztof".
Bardziej dokładny opis dokonanych przez tego sędziego czynów, podważających pozycję i uprawnienia Sądu Najwyższego, a także prawa procesowe bezwzględnie przysługujące Danucie M. Gaszewskiej, zawarty został w dokumentacji przesłanej Przewodniczącemu Wydziału V Karnego Izby Karnej Sądu Najwyższego -
L. dz.38/08.
W obliczu takich zatem i wielu innych przykładów mijaniu się z prawem i z pewnością z powołaniem sędziego M.Grębowca, bo w gruncie rzeczy to on zdecydował o wyroku skazującym w I instancji Danutę M. Gaszewską, powinno zostać postawione pytanie, jak mogło do tego dojść i dalej jest utrzymywane, że osoba, która w wyniku podjęcia czynności zgodnych z prawem, ufając tzw. instytucjom państwa prawa, utraciła wskutek działań przedstawicieli tego „państwa prawa" cały majątek osobisty, dwie należące do niej spółki prawa handlowego, majątek wspólny po mężu i znalazła się w sytuacji, w której mogła i może, bowiem „wyrok śmierci" z dnia 29.07.2000 r. nie został „uchylony", utracić życie.
Jaki to kryminogenny mechanizm wbudowany w system wymiaru sprawiedliwości i organów administracji państwa umożliwił i nadal umożliwia przeprowadzanie przestępczych operacji w sposób zupełnie jawny i zabezpieczany demonstrowanym autorytetem państwa, przeciwko wybranym osobom i w celu pozbawienia ich nie tylko majątku i dorobku całego życia zawodowego ale też i życia, jeżeli tylko podejmą próbę odwołania się do przysługujących im gwarancji konstytucyjnych, zwanych czasami prawami obywatelskimi?
Odpowiedź zawarta jest w zarzucie kasacyjnym i związana z osobą Wiceprezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze Edyta Gajgal, równocześnie członkiem składu orzekającego w tej sprawie.
Albowiem wszystkie wskazane wyżej przypadki zlekceważenia przez sędziego M. Grębowca i wykonującego jego polecenia asesora, podstawowych gwarancji procesowych w toku nadzorowanego przez niego w tej sprawie postępowania w SR w Zgorzelcu były uzgadniane z Wiceprezesem Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, o czym świadczy dokumentacja będącą w posiadaniu Danuty M. Gaszewskiej, niedopuszczona co prawda do ujawnienia w trybie wniosków dowodowych, ale jej istnienie zostało wskazane Przewodniczącemu Wydziału V Karnego Izby Karnej Sądu Najwyższego.
Z treści ujawnionych Sądowi Najwyższemu dokumentów wynika, że pomiędzy sędziami SR w Zgorzelcu i sędziami Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze dochodziło stale do pozaprawnych i pozaustawowych ustaleń, co do sposobu orzekania w sprawach przeciwko Danucie M. Gaszewskiej, m.in. także w celu niedopuszczenia do przesłania Sądowi Najwyższemu kasacji w sprawie VI Ka 139/06 złożonej przez Danutę M. Gaszewską w dniu 9 lutego 2007 r. Kasacja ta do dzisiejszego dnia nie dotarła do Sądu Najwyższego.
Jednocześnie, o czym świadczą uzyskane przez Danutę M. Gaszewską dokumenty, które w kopii przesłane zostały już do Sądu Najwyższego, po 16 lutym 2007 r. doszło pomiędzy sędziami obu sądów do szczególnego rodzaju uzgodnień, których celem było doprowadzenie do jak najszybszego skazania Danuty M. Gaszewskiej w kilku innych nadzorowanych, bądź prowadzonych przez sędziego M.Grębowca sprawach, w których orzekano i orzeczono wbrew ustawie Kodeks Handlowy - art. 254 i art. 258 k.h. wbrew uchwale SN z dnia 9 lutego 1993 r. III CZP 15/93, OSNC 1993/7-8/130 i wbrew ustawie Kodeks Cywilny. Działania te podjęto w celu pozbawienia Danuty M. Gaszewskiej prawa do żądania zwrotu odebranych jej w wyniku przestępstwa, w którym uczestniczyli przedstawiciele SR w Zgorzelcu, dwóch mieszkań w centrum Wrocławia o wartości przekraczającej znacznie kwotę 1.2 mln. zł.
Z racji pełnionej funkcji i jak się wydaje z powodów osobistych, osoba bezpośrednio mającą wpływ na sposób orzekania w SR w Zgorzelcu we wszystkich sprawach dotyczących Danuty M. Gaszewskiej - rozstrzyga o tym formalnie zakres obowiązków Wiceprezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, jest sędzia Edyta Gajgal, akceptującą lub nawet inicjującą od kilku lat, o czym świadczy dokładną analiza akt głównych i akt podręcznych o sygn. II Ks 10/04, a także akt nadzoru o sygn. A.0231/31/07, wszystkie, pozbawione obiektywnie podstawy prawnej rozstrzygnięcia w sprawie II Ks. 10/04 i w kilku innych sprawach będących w miedzy czasie przedmiotem wniosków kierowanych przez Danutę M.Gaszewską bezpośrednio do Sądu Najwyższego.
A zatem zarzut kasacyjny, który tutaj powinien zostać uznany za podstawowy, sprowadza się do podkreślenia, że ponowny wyrok skazujący z dnia 23 października 2007 r. nie mógł być inny od wyroku z dnia 16 sierpnia 2005 r. z uwagi na pojawiające się zagrożenia dla interesów grupy przestępczej chronionych przez sędziego M. Grębowca i podzielanych przez SSO w Jeleniej Górze Edytę Gajgal, zasiadającej za stołem sędziowskim w dniu 23 października 2007 r.
Każde inne rozstrzygniecie w każdej ze spraw, które wytoczone zostały Danucie M. Gaszewskiej po 2000 r., grozi bowiem zaistnieniem mocno niechcianego efektu, który w języku nie tylko prawniczym określany jest terminem „efektu kuli śnieżnej".
To w gruncie rzeczy zapożyczone z podstaw fizyki eksperymentalnej zjawisko mogłoby doprowadzić do ujawnienia w końcu dokumentów, wskazujących w pierwszym rzędzie na role Prezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze P.Gregiera w pozbawieniu Danuty M. Gaszewskiej, wspólnie z W.Strózikiem i innymi b. funkcjonariuszami WSW-WSI, oraz funkcjonariuszami organów skarbowych, a także we współpracy z przedstawicielami kilku bardzo znanych banków, całego wypracowanego przez nią majątku i co może bardziej istotne, także zdrowia, a w zamiarze ewentualnym, również życia.
Podjęta, zatem przez Danutę M. Gaszewską próba „dotarcia" do Sądu Najwyższego, tylko formalnie powinna być kwalifikowana w kategoriach skargi kasacyjnej identyfikowanej z konkretnym rozstrzygnięciem. Jest to przede wszystkim kolejna próba, obarczona ogromnym ryzykiem osobistym, dotarcia do organu nie tylko stanowiącego prawo, ale również występującego w jego obronie, wbrew, a wobec wyraźnego braku pomocy w sporządzeniu kasacji, przeciwko otaczającym ją prawnikom, zasłaniającym się posiadaniem delegacji - swoistego blankietu do „głoszenia sprawiedliwości", którzy przyznali sobie w istocie przywilej pozaprawnego decydowania o losach innych współobywateli i o kształcie osobliwego „wymiaru sprawiedliwości".
Cóż znaczyć może bowiem ustawa o Sądzie Najwyższym, razem z dużą liczbą zamieszczonych w Konstytucji i innych aktach prawnych tzw. gwarancji procesowych, czy też gwarancji obywatelskich, a nawet fakt istnienia takiego organu władzy sądowniczej jak Sąd Najwyższy, w sytuacji, kiedy droga do niego może zostać zakończona poprzez demonstracyjne zanegowanie Konstytucji i innych nie wiele mniej ważnych aktów prawnych rangi ustawowej w Sądzie Okręgowym w Jeleniej Górze, którego przedstawiciele powtarzają uzgodnione pomiędzy sobą i określane przez przestępców orzeczenia, oczekując na chwilę, w której Danuta M. Gaszewska nie będzie w stanie sporządzić kolejnej skargi kasacyjnej, względnie nie znajdzie adwokata, który odważy się taka podpisać.
Uzyskanie odpowiedzi na to pytanie wychodzi naturalnie poza ramy przewidziane w postępowaniu kasacyjnym, ale ponieważ oba wymienione wyżej sądy już dawno opuściły teren „państwa prawa" zakreślony przez powszechnie znane regulacje prawne, postawienie takiego pytania nie tylko jest na miejscu ale zasługuje na ochronę i wsparcie w świetle art. 6 ust.d. in fine Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
W tym stanie rzeczy wystąpienie z kasacją z powołaniem się na art. 519 kpk, art. 520 § 1 kpk, art. 523 § 1, § 2 i § 4 pkt 1 kpk w związku z art. 439 § 1 pkt 1 i pkt 2 kpk jest w pełni zasadne i zasługuje na rozpatrzenie przez Sąd Najwyższy.
|